"Ej, drzwi się zatrzasnęły w łazience! Chodź tu!" - sms od Sary.
Śmiać chce mi się, ponieważ to już nie pierwszy raz.
Dobra, zamiast się z niej śmiać to ja pójdę ją uwolnić.
Dobra, zamiast się z niej śmiać to ja pójdę ją uwolnić.
Sara zawsze panikuje. Nie rozumiem jej. Może to, dlatego, że ja żyję trybem #YOLO.
Zawsze można wyważyć drzwi czy coś w tym stylu.
Chwilę przestałam myśleć... i skapłam się, że stoję już pięć minut przed drzwiami łazienki i
Chwilę przestałam myśleć... i skapłam się, że stoję już pięć minut przed drzwiami łazienki i
rozkminiam sobie rzeczy, zamiast pomóc przyjaciółce. Aha?
Sara za ścianą wrzeszczy, żeby ją wypuścić. A ja z uśmiechem na twarzy otwieram drzwi.
- No ile ja mam czekać?! - wydarła się. Obie zaczynami się śmiać.
- No już, spokojnie. Nie panikuj.
* godzina 16.30 *
Jestem już po obiedzie. I właściwie wychodzę na przystanek,
bo za piętnaście minut mam autobus.
Pożegnałam się z psiapsi. I wychodzę, oczywiście słuchawki w uszach muszą być.
No i zgadnijcie kogo spotykam po drodze!
Pożegnałam się z psiapsi. I wychodzę, oczywiście słuchawki w uszach muszą być.
No i zgadnijcie kogo spotykam po drodze!
- Cześć! - przywitał się Maks.
- No cześć - uśmiechnęłam się i ruszyliśmy razem.
- Ty na przystanek?
- Tak, jadę do domu, a ty?
- Ja? Do brata. Ma dzisiaj urodziny.
- O to widzę, że szykuje się niezły melanż, haha.
Jeszcze nigdy tak nie gadałam z tak obcym facetem. No, bo co ja wiem o nim?
Znam tylko jego imię, nie historię. Ciekawa jestem go.
- ... a ty nie masz planów? - usłyszałam końcówke jego zdania.
- Yy, y. Co? Y, ja? Jaa nie, nie - jeszcze nigdy nie myślałam w trakcie rozmowy,
- Yy, y. Co? Y, ja? Jaa nie, nie - jeszcze nigdy nie myślałam w trakcie rozmowy,
tak, żeby się rozkojarzyć.
- Muszę powiedzieć, że... zafascynowałaś mnie. Jeśli nie masz nic przeciwko, to chciałbym cię lepiej poznać.
- Muszę powiedzieć, że... zafascynowałaś mnie. Jeśli nie masz nic przeciwko, to chciałbym cię lepiej poznać.
On naprawdę tego chce? O, to ja już mu współczuję.
- Rozumiem. Ty też zaskoczyłeś mnie. To co zaproponujesz?
- Możemy iść, np. do parku, czy do kina.
- Możemy iść, np. do parku, czy do kina.
Wsiadamy do autobusu i znajdujemy miejsce na tyłach.
- A co powiesz na to, żebym cię zaprowadziła tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłeś?
- Co masz na myśli?
- Zobaczysz. Jutro, przystanek, godzina 14.30. Cześć!
- Co masz na myśli?
- Zobaczysz. Jutro, przystanek, godzina 14.30. Cześć!
Wysiadłam.
Napewno nie zna tego miejsca.
Miejsca, którego znam tylko ja, Sara i... moja druga przyjaciółka, która już jest w raju po ,,Mocarzu" od dwóch lat... Miała na imię Kaśka. I właściwie to traktowałyśmy się jak siostry. Potem poznałam Sarę. Kaśka zawsze miała odwalone te pomysły...
Napewno nie zna tego miejsca.
Miejsca, którego znam tylko ja, Sara i... moja druga przyjaciółka, która już jest w raju po ,,Mocarzu" od dwóch lat... Miała na imię Kaśka. I właściwie to traktowałyśmy się jak siostry. Potem poznałam Sarę. Kaśka zawsze miała odwalone te pomysły...
Łamała zasady, przekraczała granice. Ona chciała korzystać z życia. Spotykać się z przyjaciółmi i ze swoim chłopakiem, który zaraz po tym jak się dowiedział o śmierci Kasi, podciął sobie żyły, mówiąc "Kaśka, jeśli tu na ziemi się poznaliśmy i zakochaliśmy, to do nieba razem pójdziemy".
Podziwiam ich.
* godzina 23.23 *
Jestem na facebooku, i co widzę? Gimby, piszą "oh, ah jest 23.23 ktoś mnie kocha!"
Co za idiota wymyślił te godziny?! To totalna bzdura. Weszłam tylko na pięć minut i już żałuję...
Sara mi czasem mówi, że jestem zbyt poważna w niektórych momentach. Ma trochę racji, no ale jak tu wytrzymać wśród tych grona debili? Ugh, tylko się zdenerwowałam.
Odblokowałam ekran telefonu i napisałam sms do Sary.
Co za idiota wymyślił te godziny?! To totalna bzdura. Weszłam tylko na pięć minut i już żałuję...
Sara mi czasem mówi, że jestem zbyt poważna w niektórych momentach. Ma trochę racji, no ale jak tu wytrzymać wśród tych grona debili? Ugh, tylko się zdenerwowałam.
Odblokowałam ekran telefonu i napisałam sms do Sary.
"SARA! EJ! Wchodzisz?"
Odrazu mi odpisała.
"Ja już jestem! Czekam."
Wpisuję w google "omegle" i wyskakuje link i klik!
Zawsze na to wchodzimy jak albo jestem zła, albo nam się nudzi, albo zawsze w nocy.
Zawsze na to wchodzimy jak albo jestem zła, albo nam się nudzi, albo zawsze w nocy.
* godzina 02.00 *
Już prawie śpie.
- Saraaa! Żyjesz?
Nie słyszę odpowiedzi
.
- Sara!
- Kurwa! Obudź się!
- SARA!
- Sara!
- Kurwa! Obudź się!
- SARA!
Wydarłam się na cały dom. Dobrze, że rodzice śpią jak zabici.
- Co? Co się dzieje? O co chodzi? Mamo! Jeszcze pięć minuut - wkońcu usłyszałam głos Sary.
- Kochanie, a mam przynieść wodę? - udaje jej mamę, to zawsze działa.
Widać na kamerce, jak psiapsi zrywa się z łóżka i stoi na baczności. Po chwili spojrzała na laptopa.
- Megan! Idiotko...
- Mam przynieść wodę? - śmieje się.
- Wiesz jaki super miałam sen? Już blisko było...
- To chyba nie sen...
- Co?
Po dziesięciu minutach zorientuje się, że oglądała ciekawy film biologiczny... no wiecie o co chodzi.
- A no tak... - powiedziała cicho.
- Ej, bo ja tu usne zaraz. No to, dobranoc.
- Ty sobie możesz, bo ja już nie usnę.
- Powodzenia!
No wiem, jestem zła.
* godzina 10.00 *
Obudziłam się. W porę, bo za 4 godziny wychodzę.
Wzięłam prysznic, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i zaraz nałożę makijaż.
Zwykle składa się z podkładu i tuszu, czasem sobie kreskę zrobię, ale to na jakieś okazje.
Zwykle składa się z podkładu i tuszu, czasem sobie kreskę zrobię, ale to na jakieś okazje.
* godzina 14.15 *
Za pięć minut wychodzę na przystanek. Chcę się trochę spóźnić, więc będę wolno szła.
Dobra, wychodzę. Jest 14.22. Zakładam słuchawki i idę.
Po pięciu minutach już widać przystanek i faceta, który spaceruje wokół niego. Brawo, jaki punktualny!
Dobra, wychodzę. Jest 14.22. Zakładam słuchawki i idę.
Po pięciu minutach już widać przystanek i faceta, który spaceruje wokół niego. Brawo, jaki punktualny!
A nawet nie, bo przyszedł wcześniej.
Już jestem na miejscu.
Już jestem na miejscu.
- To co? Gotowy? - spytałam uśmiechając się.
- Chyba tak - podał mi rękę na powitanie.
- To ruszamy!







Czuję że szykuje się nam nowa para :D <3
OdpowiedzUsuńHahah Sara jest boska :D
Smutna historia tej Kasi i jej chłopaka. Szkoda ich :c
Ciekawi mnie co będzie na tym spotkaniu i wgl gdzie ono będzie *-*
Do następnego <3
Nie no mega! Na serio szkoda tej Kasi i jej chłopaka. Ale widać, że to była prawdziwa miłość. Oczekuję kolejnego rozdziału i rozwinięcia wydarzeń *-*
OdpowiedzUsuń