*opowieść wciąż jest pisana z perspektywy Maksa*
Było tak pięknie.
Piękne chwile z nią.
I tylko z nią.
Czemu zniknęła?
Co się stało?
Muszę ją odnaleźć.
Cierpię.
Cierpię, gdy jej nie ma.
Nie radzę sobie.
Niech mnie nie zostawia.
* godzina 12.35 *
Muszę jej poszukać.
Nie wiem, gdzie mieszka.
Muszę się spotkać z Sarą.
"Sara? Musimy się spotkać. Dziś, za godzine na przystanku." - wysłałem SMS-a.
"Okej. Postaram się wyrobić"- po chwili odpisała.
* godzina później *
- Cześć! - przywitałem rudowłosą kobietę.
- Hejka. To, co robimy?
- No jak to co? Szukajmy jej.
- Tylko... gdzie?
- Wiesz gdzie mieszka?
- No tak.
- Zaprowadź mnie tam.
Dochodzi godzina 14.00. Jesteśmy prawie u Megan.
Sara zapukała do drzwi.
Drzwi otworzyła nam pani, po 30, na oko może miała 38 lat. Była brunetką z zielonymi oczami.
Drzwi otworzyła nam pani, po 30, na oko może miała 38 lat. Była brunetką z zielonymi oczami.
- Dzień dobry! - przywitała nas z uśmiechem. Aż chce się żyć.
- Dzień dobry. Czy zastaliśmy Megan? - spytała Sara.
-Yhmm... Nie, wyszła bardzo wcześnie, chyba około czwartej.
Nie pytałam jej, gdzie idzie i kiedy wraca - odpowiedziała z zakłopotaniem, chyba rzeczywiście nie wie gdzie jest.
- Właśnie jej szukamy - powiedziałem, to tak szybko, że nawet nie wiem, czy coś powiedziałem.
- No i... chcielibyśmy wejść do jej pokoju, poszukać jakichś wskazówek - dokończyła jej przyjaciółka.
- Rozumiem. Yhm, proszę. Wchodźcie. Na górze i po lewej - wskazała nam drogę.
- Właśnie jej szukamy - powiedziałem, to tak szybko, że nawet nie wiem, czy coś powiedziałem.
- No i... chcielibyśmy wejść do jej pokoju, poszukać jakichś wskazówek - dokończyła jej przyjaciółka.
- Rozumiem. Yhm, proszę. Wchodźcie. Na górze i po lewej - wskazała nam drogę.
Pokój miała lekko otwarty. Był jasny z ciemnymi elementami. Okno było szeroko otwarte.
Firanki dosłownie latały.Szukamy wskazówek.
Na jej biurku znajdujemy dwie kartki. Jedną biorę ja, a drugą Sara.
" Nikt mnie nie znajdzie. Osoby, które są jak bracia i siostry znają drogę. " - przeczytałem na głos
.
" Zapomnij. Zapomnij. Zapomnij o mnie. Jestem gdzieś daleko. Za granicą. Czy ktoś mnie usłyszy? " - zaczęła płakać.
- Odnajdziemy ją.
- Czuję się bezradna. Taka niczyja. Czuję jakby ktoś mi powoli wbijał nóż w żołądek. Czuję, że powoli umieram.
- Co?! Nie mów tak. Nie płacz. Proszę, nie płacz.
- Sorry, muszę ochłonąć.
- Czuję się bezradna. Taka niczyja. Czuję jakby ktoś mi powoli wbijał nóż w żołądek. Czuję, że powoli umieram.
- Co?! Nie mów tak. Nie płacz. Proszę, nie płacz.
- Sorry, muszę ochłonąć.
Wybiegła z pokoju jak tornado.
* godzina 16.16 *
Myśli o mnie.
Ja to czuje.
Ja to wiem.
Czuję tę więź między nami.
Ona też to czuje.
Musi czuć.
Ja to czuje.
Ja to wiem.
Czuję tę więź między nami.
Ona też to czuje.
Musi czuć.
Myślę. Bardzo mnie zastanawia to, czy rzeczywiście wyjechała.
Za granicą?
Granica.
Granice można przekroczyć.
Może zażyła czegoś i...
Za granicą?
Granica.
Granice można przekroczyć.
Może zażyła czegoś i...
Co?!
O czym ja w ogóle myśle?
Bzdura!
Nie zrobiłaby czegoś takiego.
Nie. Nie. Nie jest do tego zdolna.
Nie. Nie mogłaby.
NIE PO PROSTU NIE.
N I E.
Wyrzuć to z głowy, debilu!
Okej. Zadzwonie do Sary.
Po 3 sygnałach odebrała.
Po 3 sygnałach odebrała.
- No cześć - przywitałem się.
- Hej - szlochała
- Jak myślisz? Gdzie mogłaby być?
- Kiedyś opowiadała mi, jak to fajnie byłoby pojechać do Los Angeles. Zrobić kariere, głupie rzeczy i to co nastolatkowi przyjdzie do głowy.
- A coś poza tym?
- Mówiła też o Warszawie, Katowicach i Krakowie. Ale wątpie w to, żeby pojechała do Krakowa.
- Najpierw pojedźmy do Warszawy. Jutro pakujemy się, a po jutrze wyruszamy! Szykuj się.
Rozłączyłem się.
Za godzinę pójdę spać.Jeszcze poszukam jej na fejsie.
Ale nagle zawibrował mi telefon. Nieznany numer na wyświetlaczu.
Waham się.
Dobra, odbiore.
Waham się.
Dobra, odbiore.
- Dobry wieczór. Z tej strony mama Megan. Wiecie co z nią?
- Dobry wieczór, proszę pani. Jeszcze nie, narazie ustalamy gdzie mogłaby być.
- Dzwoniłam do niej z pięć razy, ale nie odbiera.
- Może ma wyłączony lub rozładowany telefon.
- Może. Nie wiem, czy zgłaszać sprawę na policje. No, ale co im powiem? Widziałam, że córka wychodzi?
- Radzę, żeby pani nie dzwoniła. Poradzimy sobie z Sarą. Po jutrze wyjeżdżamy jej poszukać.
- No dobrze. Dziękuję. Dobranoc! - rozłączyła się.
- Dobry wieczór, proszę pani. Jeszcze nie, narazie ustalamy gdzie mogłaby być.
- Dzwoniłam do niej z pięć razy, ale nie odbiera.
- Może ma wyłączony lub rozładowany telefon.
- Może. Nie wiem, czy zgłaszać sprawę na policje. No, ale co im powiem? Widziałam, że córka wychodzi?
- Radzę, żeby pani nie dzwoniła. Poradzimy sobie z Sarą. Po jutrze wyjeżdżamy jej poszukać.
- No dobrze. Dziękuję. Dobranoc! - rozłączyła się.
Nie chciałem panikować...
Ale co, jeśli jej się coś stało?
Nie odbiera.
Co z nią?
Ale co, jeśli jej się coś stało?
Nie odbiera.
Co z nią?




No, no Nela się rozwija tak jak akcja. Nie no super Megan jest z Maksem! Ale dlaczego ona im to robi? Niech przestanie no było idealnie ❤❤❤
OdpowiedzUsuńKurde jest akcja, jest kryminał :o
OdpowiedzUsuńSuper rozdział taki wręcz tajemniczy <3
Nie mogę się doczekać co dalej z Megan i Maksem <3
JA NIE FUNKCJONUJĘ NORMALNIE.
OdpowiedzUsuńNie mam słów...
Nic kompletnie nic...
OMG!! Stworzyłaś tak piękne rozdziały, nie mogłam przestać czytać i obserwować jak rodzi się uczucie pomiędzy Maksem, a Megan. No ja nie wiem dlaczego nie ma reszty i dlaczego postanowiłaś urwać w takim momencie, ale proszę cię rozważ to jeszcze raz.
Nie wiem co mam powiedzieć. To jest najpiękniejsza z dotychczasowych historii miłosnych, które czytałam. Wszystko dzieje się spontanicznie bez zobowiązań i zbędnych przeprosin, tłumaczeń. No po prostu zakochałam się w tym opowiadaniu <3 <3 <3
Wkręcona jestem w nie na maksa.
Wybacz, że komentuję tylko pod tym rozdziałem, ale jak już mówiłam NIE MOGŁAM PRZESTAĆ CZYTAĆ.
Mam nadzieję, że Maks nie będzie musiał szukać Megan, a ona sama wróci bardzo szybko. No odechciało mi się robić cokolwiek. Namieszałaś mi strasznie w głowie (w tym pozytywnym sensie). Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to, co właśnie tutaj przeczytałam jest lepsze od "Niezgodnej"...
Nela. Zburzyłaś system. I cały porządek na świecie każdym napisanym tutaj słowem.
Piękne.
Piękne.
Piękne.
Piękne.
Właśnie przeczytałam coś pięknego. <3 <3 <3
Damn, I'm going to cry.
ILY,
-K.