czwartek, 27 sierpnia 2015

5

*opowieść wciąż jest pisana z perspektywy Maksa*





Zakochałem się. 
Było tak pięknie.
Piękne chwile z nią.
I tylko z nią.
Czemu zniknęła?
Co się stało?
Muszę ją odnaleźć.
Cierpię.
Cierpię, gdy jej nie ma.
Nie radzę sobie.
Niech mnie nie zostawia.

* godzina 12.35 *

Muszę jej poszukać.
Nie wiem, gdzie mieszka.
Muszę się spotkać z Sarą.

"Sara? Musimy się spotkać. Dziś, za godzine na przystanku." - wysłałem SMS-a.

"Okej. Postaram się wyrobić"- po chwili odpisała.

* godzina później *

- Cześć! - przywitałem rudowłosą kobietę.
- Hejka. To, co robimy?
- No jak to co? Szukajmy jej.
- Tylko... gdzie?
- Wiesz gdzie mieszka?
- No tak.
- Zaprowadź mnie tam.

Dochodzi godzina 14.00. Jesteśmy prawie u Megan.
Sara zapukała do drzwi.
Drzwi otworzyła nam pani, po 30, na oko może miała 38 lat. Była brunetką z zielonymi oczami.

- Dzień dobry! - przywitała nas z uśmiechem. Aż chce się żyć.
- Dzień dobry. Czy zastaliśmy Megan? - spytała Sara.
-Yhmm... Nie, wyszła bardzo wcześnie, chyba około czwartej. 
Nie pytałam jej, gdzie idzie i kiedy wraca - odpowiedziała z zakłopotaniem, chyba rzeczywiście nie wie gdzie jest.
- Właśnie jej szukamy - powiedziałem, to tak szybko, że nawet nie wiem, czy coś powiedziałem.
- No i... chcielibyśmy wejść do jej pokoju, poszukać jakichś wskazówek - dokończyła jej przyjaciółka.
- Rozumiem. Yhm, proszę. Wchodźcie. Na górze i po lewej - wskazała nam drogę.

Pokój miała lekko otwarty. Był jasny z ciemnymi elementami. Okno było szeroko otwarte.
 Firanki dosłownie latały.Szukamy wskazówek.
Na jej biurku znajdujemy dwie kartki. Jedną biorę ja, a drugą Sara.

" Nikt mnie nie znajdzie. Osoby, które są jak bracia i siostry znają drogę. " - przeczytałem na głos
.
" Zapomnij. Zapomnij. Zapomnij o mnie. Jestem gdzieś daleko. Za granicą. Czy ktoś mnie usłyszy? " - zaczęła płakać.




- Odnajdziemy ją.
- Czuję się bezradna. Taka niczyja. Czuję jakby ktoś mi powoli wbijał nóż w żołądek. Czuję, że powoli umieram.
- Co?! Nie mów tak. Nie płacz. Proszę, nie płacz.
- Sorry, muszę ochłonąć.

Wybiegła z pokoju jak tornado.

* godzina 16.16 *

Myśli o mnie.
Ja to czuje.
Ja to wiem.
Czuję tę więź między nami.
Ona też to czuje.
Musi czuć.
Myślę. Bardzo mnie zastanawia to, czy rzeczywiście wyjechała.
Za granicą?
Granica.
Granice można przekroczyć.
Może zażyła czegoś i...




Co?!
O czym ja w ogóle myśle?
Bzdura!
Nie zrobiłaby czegoś takiego.
Nie. Nie. Nie jest do tego zdolna.
Nie. Nie mogłaby.
NIE PO PROSTU NIE.
N I E.
Wyrzuć to z głowy, debilu!
Okej. Zadzwonie do Sary.
Po 3 sygnałach odebrała. 

- No cześć - przywitałem się.
- Hej - szlochała
- Jak myślisz? Gdzie mogłaby być?
- Kiedyś opowiadała mi, jak to fajnie byłoby pojechać do Los Angeles. Zrobić kariere, głupie rzeczy i to co nastolatkowi przyjdzie do głowy.
- A coś poza tym?
- Mówiła też o Warszawie, Katowicach i Krakowie. Ale wątpie w to, żeby pojechała do Krakowa.
- Najpierw pojedźmy do Warszawy. Jutro pakujemy się, a po jutrze wyruszamy! Szykuj się.

Rozłączyłem się.
Za godzinę pójdę spać.Jeszcze poszukam jej na fejsie. 
Ale nagle zawibrował mi telefon. Nieznany numer na wyświetlaczu.
Waham się.
Dobra, odbiore.

- Dobry wieczór. Z tej strony mama Megan. Wiecie co z nią?
- Dobry wieczór, proszę pani. Jeszcze nie, narazie ustalamy gdzie mogłaby być.
- Dzwoniłam do niej z pięć razy, ale nie odbiera.
- Może ma wyłączony lub rozładowany telefon.
- Może. Nie wiem, czy zgłaszać sprawę na policje. No, ale co im powiem? Widziałam, że córka wychodzi?
- Radzę, żeby pani nie dzwoniła. Poradzimy sobie z Sarą. Po jutrze wyjeżdżamy jej poszukać.
- No dobrze. Dziękuję. Dobranoc! - rozłączyła się.


Nie chciałem panikować... 
Ale co, jeśli jej się coś stało? 
Nie odbiera.
Co z nią? 



3 komentarze:

  1. No, no Nela się rozwija tak jak akcja. Nie no super Megan jest z Maksem! Ale dlaczego ona im to robi? Niech przestanie no było idealnie ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde jest akcja, jest kryminał :o
    Super rozdział taki wręcz tajemniczy <3
    Nie mogę się doczekać co dalej z Megan i Maksem <3

    OdpowiedzUsuń
  3. JA NIE FUNKCJONUJĘ NORMALNIE.
    Nie mam słów...
    Nic kompletnie nic...

    OMG!! Stworzyłaś tak piękne rozdziały, nie mogłam przestać czytać i obserwować jak rodzi się uczucie pomiędzy Maksem, a Megan. No ja nie wiem dlaczego nie ma reszty i dlaczego postanowiłaś urwać w takim momencie, ale proszę cię rozważ to jeszcze raz.

    Nie wiem co mam powiedzieć. To jest najpiękniejsza z dotychczasowych historii miłosnych, które czytałam. Wszystko dzieje się spontanicznie bez zobowiązań i zbędnych przeprosin, tłumaczeń. No po prostu zakochałam się w tym opowiadaniu <3 <3 <3
    Wkręcona jestem w nie na maksa.

    Wybacz, że komentuję tylko pod tym rozdziałem, ale jak już mówiłam NIE MOGŁAM PRZESTAĆ CZYTAĆ.

    Mam nadzieję, że Maks nie będzie musiał szukać Megan, a ona sama wróci bardzo szybko. No odechciało mi się robić cokolwiek. Namieszałaś mi strasznie w głowie (w tym pozytywnym sensie). Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to, co właśnie tutaj przeczytałam jest lepsze od "Niezgodnej"...

    Nela. Zburzyłaś system. I cały porządek na świecie każdym napisanym tutaj słowem.

    Piękne.
    Piękne.
    Piękne.
    Piękne.

    Właśnie przeczytałam coś pięknego. <3 <3 <3

    Damn, I'm going to cry.

    ILY,

    -K.

    OdpowiedzUsuń

© moment for me... 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis